Koncert kameralny Mandala Guitar Quartet

Mandala Guitar Quartet to zespół czterech utalentowanych gitarzystów młodego pokolenia. Stworzyli go w 2015 roku: Theo Migeon, Ziemowit Bućko, Dariusz Lampkowski, Marcin Kuźniar. Zespół pracuje pod kierunkiem dr. hab. Marka Nosala. W niedzielę 17 kwietnia kwartet zagrał koncert kameralny w Muzeum Wnętrz Dworskich w Ożarowie Filia Muzeum Ziemi Wieluńskiej. Artystów, na zaproszenie Muzeum Ziemi Wieluńskiej, przywiozła do Ożarowa Ewa Kafel – współorganizatorka koncertu, dyrektor Instytucji Promocji i Upowszechniania Muzyki Silesia w Katowicach.

Powiedziała ona o wykonawcach koncertu: “Są doceniani, jako soliści na międzynarodowych konkursach. Po latach doskonalenia swoich umiejętności w klasie Marcina Dylli na Akademii Muzycznej w Katowicach, poznając się wzajemnie, odkryli swój wspólny muzyczny język i wiele wspólnych cech, jeśli idzie o muzyczną ekspresję. Szybko stali się idealnie zgranym zespołem, szybko też zdobyli sympatię publiczności. Dziś grają utwory pisane oryginalnie na kwartet gitarowy, własne aranżacje dzieł orkiestrowych i fortepianowych największych kompozytorów m.in. Cezara Francka, Claude’a  Debussy’ego, Aleksandra Borodina. Ostatni sukces kwartetu to II Nagroda na Międzynarodowym Konkursie Gitarowym w Omis w Chorwacji”.

W Ożarowie gitarzyści zagrali: Symfonię Londyńską D-dur J. Haydna (I część koncertu), autorskie adaptacje- Pawana na śmierć Infantki Mauric’a Ravela, 3 Preludia- Żagle, Zatopiona Katedra, Minstrele Claude’a Debussy’ego (II część koncertu), Tańce połowieckie Aleksandra Borodina (część III koncertu), a na zakończenie Credo estońskiego kompozytora Arvo_Pärta oraz Uarakena S. Assada (jedyny utwór na kwartet gitarowy).

Wirtuozeria młodych gitarzystów urzekła publiczność.  Niemożliwe stało się możliwe. Zagrany repertuar – dzieła takich mistrzów jak Haydn, Ravel, Borodin, Arvo_Pärt, Debussy, dzieła pisane na fortepian, zaadaptowane na gitarę, także własne aranżacje, pokazały, jakie możliwości ma gitara w ręku mistrza, który potrafi pokazać całą kolorystykę muzyczną wykonywanego dzieła.

Publiczność podziękowała młodym wykonawcom na stojąco. Wyrazem sympatii były tradycyjne czerwone róże wręczone przez Jarosława Eichstedta – kierownika Muzeum Wnętrz Dworskich w Ożarowie i słowa podziękowania skierowane do wykonawców koncertu przez Jana Książka – dyrektora Muzeum Ziemi Wieluńskiej.

Promocja tomiku Dziennik Snów Magdaleny Kapuścińskiej

Dziennik snów Magdaleny Kapuścińskiej

2016-04-12-Magdalena-Kapuścinska-3Już po raz drugi Magdalena Kapuścińska zaprezentowała się wielunianom jako poetka. Zadebiutowała w 2015 roku tomikiem Moja alchemia, w 2016 ukazała się tomik Dziennik snów. Promocja pierwszego tomiku odbyła się w 2015 roku w MiGBP w Wieluniu, drugiego w Powiatowej Bibliotece Publicznej w Wieluniu. Na to szczególne, drugie spotkanie z poezją Magdaleny Kapuścińskiej, od 5.lat wielunianki (urodziła się w 1984 roku w Działdowie), zaprosili w dniu 12 kwietnia Starostwo Powiatowe w Wieluniu i Powiatowa Biblioteka Publiczna. Przybyli na nie: Andrzej Stępień – Starosta Wieluński, Zenon Kołodziej – Kierownik Wydziału Edukacji, Kultury i Sportu, Jan Książek – Dyrektor Muzeum Ziemi Wieluńskiej, poetka ludowa z Konopnicy – Eleonora Grondowa, Andrzej Dębkowski – redaktor tomiku, poeta, eseista, krytyk literacki, a także zaprzyjaźnieni z biblioteką podopieczni Domu Pomocy Społecznej w Skrzynnie, rodzina i miłośnicy talentu Magdaleny Kapuścińskiej, młodzież z Zespołu Szkół im. Jana Długosza w Wieluniu z opiekunką Anetą Strugacz oraz członkowie zespołu Tadeusza Nic Nie Rusza z Wieluńskiego Domu Kultury. Książkę Dziennik snów, objętą mecenatem sztuki Starostwa Powiatowego w Wieluniu, Burmistrza Wielunia – Pawła Okrasy oraz Urzędu Miasta i Gminy Wieluń wydało Wydawnictwo Autorskie Andrzej Dębkowski w Zelowie.

W programie spotkania, obok sam na sam z poetką, znalazły się jeszcze: krytyczne słowo o książce wygłoszone przez Andrzeja Dębkowskiego (zaimprowizowany wykład z teorii literatury), otwarcie wystawy prac plastycznych autorki, występ muzyczny zespołu Tadeusza Nic Nie Rusza, prezentacja poezji autorki przez młodzież z ZS nr 2 im. J. Długosza w Wieluniu, prezentacja medialna wiersza Fioletowy ogród przygotowana przez Bogdana Dmowskiego, przyjaciela poetki (w czasie promocji w Berlinie).

Zapytana przez prowadzącego spotkanie Andrzeja Dębkowskiego o inspiracje do tomiku Dziennik snów, poetka odpowiedziała: “Tomik jest zainspirowany marzeniami sennymi, zmuszającymi do refleksji nad życiem i nad tym, co dzieje się wewnątrz duszy każdego człowieka, czy tego chce, czy nie. Pisanie dla mnie – dodała – jest upustem emocji, jest lekiem na zło tego świata, które mnie też nie omija…”

Dlatego, być może, wiersze Różowy kocyk czy też Fioletowy ogród to sny o bezpiecznym dzieciństwie, w którym nie ma miejsca na brak miłości, samotność, doświadczenia okrucieństwa wojny, o których pisze w innych wierszach zamieszczonych w tomiku, a wiersz Młode brzozy to sen o pisaniu dobrej poezji…

We wstępie do tomiku Dziennik snów, pióra Marty Basąg czytamy: „Stworzony przez poetkę świat zostaje powołany do życia. Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że tomik ten to pewnego rodzaju psychoterapia autorki, filtrująca przez podświadomość to, co dręczy lub niepokoi na jawie. Czytając te wiersze, odnajdujemy cząstkę własnej duszy i przeświadczenie, że sen może zawierać przesłanie, gdy tylko poznamy klucz do jego tłumaczenia. Sen i życie możliwe do odczytania na różne sposoby”.

Magdalena Kapuścińska, mówił obecny na spotkaniu krytyk literacki Andrzej Dębkowski, do czasu kontaktu ze mną, pisała językiem klasycznym. W jej poezji dostrzegłem jednak takie frazy, które zobowiązały mnie do tego, by młodej poetce pomóc. Nawiązaliśmy wspaniałą współpracę. Magdalena Kapuścińska umiała słuchać. Przestały w jej wierszach mieszać się style, poza tym pozwoliła swoim wierszom „uleżeć się” i samej nabrać do nich dystansu. Teksty Magdaleny Kapuścińskiej, które teraz dostaję, pokazują zupełnie inne oblicze poetki w porównaniu z wierszami z tomiku Moja alchemia. Magdalena Kapuścińska zaczęła w swoich wierszach zadawać podstawowe pytania: Skąd jestem? Jak wygląda moja ziemska wędrówkach? Jak jest po drugiej stronie? Dla mnie, dodał Andrzej Dębkowski, tomik Dziennik snów będzie na pograniczu między Moją alchemią, a tomikiem, który powstanie, ale z tym kazałem poetce poczekać. Ma bowiem tyle do powiedzenia jako utalentowana felietonistka…

Prezentację wierszy z tomiku Dziennik snów rozpoczęła poetka wierszem Mamo! (pierwszy sen po osiedleniu się w Wieluniu). Andrzej Będkowski zastrzegł dla siebie wiersze Jaskinia, Biała cela. Uczennice z ZS im. Długosza zaprezentowały Lapis niger, W ramionach Morfeusza, Ślepa ulica, Słoneczny ptak, Ingwaz, Wojna & Miłość. Wspaniałym dodatkiem do recytowanych wierszy były piosenki Jeszcze mnie trzymaj, Mamo, matulu, Padam, Niech żyje bal w wykonaniu Ani Stępień i Natalii Panek z zespołu Tadeusza Nic Nie Rusza. Zupełnym zaskoczeniem dla uczestników spotkania stała się przygotowana przez autorkę niespodzianka, specjalnie na okoliczność promocji napisany wiersz Wieluń sprzyja, muzyka i wykonanie Piotr Czechowski.

Różowy kocyk

Przenikający chłód samotnej nocy

mrozi mnie do szpiku kości.

Może różowy kocyk miłości

samotność serca rozgrzeje.

Coraz trudniej o uczucie prawdziwe,

a zapłakane oczy moczą nocne łóżko.

Ciężar niedobrych wspomnień

przytłacza skołataną duszę.

Przez moment chciałbym się znaleźć w raju,

pełnym fioletów, kwitnących ogródków.

Z kamieni mówiących o chacie na skraju,

zasypać na zawsze smutku starą studnię.

Fioletowy ogród

 

Zleciały się ptaki ze wszystkich zakątków

układając baldachim nad indygo gondolą.

Tworzą parasol ochronny dzieciątku

radośnie bawiącemu się aureolą.

Promocja tomiku poezji Eleonory Grondowej

„O czym szumią nadwarciańskie drzewa”

Eleonora Grondowa podpisuje swoje książki

Eleonora Grondowa podpisuje swoje książki

Barbara Miluska, autorka książki Gdzie jest ta ulica, gdzie jest ten dom? napisała: „ Nasza wewnętrzna kamera, rejestrująca to, co jest najbliższe sercu, pozwala na wielokrotne powroty do zaczarowanego kraju lat dziecinnych, który według słów wieszcza narodowego Adama Mickiewicza, „zawsze zostanie święty i czysty jak pierwsze kochanie”.

Każdy z nas, w miejscu, w którym się urodził ma swoje miejsca szczególne, z którymi związał swe uczucia, przyzwyczajenia, do których będzie powracał myślami w trudnych chwilach. Będą to jego prywatne i sentymentalne wędrówki w lata beztroskie, choć może biedne, ale pełne tradycji, dziś tak często zapominanej.

Cytując Barbarę Miluską: „Jednocześnie w obliczu uniwersalizacji kultury człowiek XXI wieku ma coraz większe poczucie braku zakorzenienia w historii, poczucie wyobcowania”. O tym niepokojącym zjawisku, pisze, napisał już Antoine de Saint Exupery w zaszyfrowanym, pełnym symbolicznych znaczeń utworze „Mały książę”. Utwór ten, kontynuuje, wobec zjawisk dotykających współczesnego człowieka: migracje, brak stabilizacji, dewaluacja uczuć: miłości i przyjaźni, gonitwa za pieniądzem i luksusem, choroba na władzę, chroniczny brak czasu, samotność spowodowana rozluźnieniem więzi rodzinnych i międzyludzkich ma jedno ważne przesłanie – roślina bez korzeni usycha.

 

Lekarstwem na te wszystkie zagrożenia może być „Mała ojczyzna”. O takiej właśnie „małej ojczyźnie”, nadwarciańskiej wsi Konopnica, w swoich wierszach pisze Eleonora Grondowa, poetka, członkini Towarzystwa Przyjaciół Konopnicy oraz zespołu regionalnego „Nadwarcianki”, w 2014 roku uhonorowana za promocję swojej wsi i ziemi wieluńskiej Medalem „Zasłużony dla Ziemi Wieluńskiej”, a za promocję i tworzenie kultury polskiej Medalem Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego „Zasłużony dla Kultury Polskiej”.

Ukochanej Konopnicy Eleonora Grondowa poświęciła już trzy tomiki poezji: Warto żyć nad Wartą(2012), Piórem i sercem pisane (2014) i ostatni, O czym szumią nadwarciańskie drzewa (2015), którego promocja odbyła się w MiGBP w Wieluniu 7 kwietnia 2016 roku. W Słowie od autorki do tomiku czytamy: “Znajdziecie tu Państwo wiersze o miłości i starości, o ludzkich zaletach i wadach, o pięknie otaczającej nas natury oraz kilka obrazków z naszej konopnickiej rzeczywistości…”.

Tytuł tomiku wyjaśnia wiersz Drzewa zamieszczony w rozdziale Konopnickie obrazki

…i szumią konarami

O dawnym życiu ludzi

I o tym jak obecnie

Każdy człowiek się trudzi

 

O radościach i smutkach,

O marzeniach spełnionych,

O nadziejach, tęsknotach

I o latach minionych

 

O czym szumią posłuchaj

Pełne barwnych odcieni

Dzieci słońca i wody

Co płucami są ziemi

W tym samym rozdziale, wiersze opatrzone datą powstania, stały się poetyckim zapisem wydarzeń, które miały miejsce w ukochanej wsi poetki. I tak: widzimy przechodzącą przez Konopnicę pielgrzymkę z Gdańska, zdążającą na Jasną Górę (Pielgrzymi z Gdańska), (Pątnicy w Konopnicy), obchody rocznicy bitwy pod Konopnicą w dniu 3 IX 1939 roku (Znalazłam Cię Tato), wspomnienie o św. Janie Pawle II (XV Dzień Papieski).  Rozdział ten uzupełnia kolejny – Wiosna w kościele, a w nim piękne strofy o Triduum, o Rezurekcji, Zesłaniu Ducha Świętego i Bożym Ciele.

W rozdziale O miłości, starości i nie tylko poetka odkrywa wszystkie odcienie miłości, począwszy od tej matczynej po tę najtrudniejszą, kiedy przychodzi „miłować nieprzyjaciół”, i po tę, którą ofiaruje się terminalnie chorym w hospicjach… rozprawia się też z fałszywą pobożnością…

O tym wszystkim i o jeszcze wielu innych wydarzeniach, a także o porach roku w Konopnicy przeczytasz w tomiku O czym szumią nadwarciańskie drzewa. Zachęcamy do lektury!

Uzupełnieniem promocji był występ uczniów Państwowej Szkoły Muzycznej I Stopnia w Wieluniu. Mini program, który miał zaprezentować muzykę wykonywaną na różnych instrumentach (klarnet, flet, skrzypce, gitara, fortepian) i na który złożyły się utwory Wesoły wieśniak (Robert Schumann), Walc przed zaśnięciem (Arkadiusz Załęczny), Riverside (Kees Schoonenbeek), Marsz na 4 ręce (Carl Maria Weber), Kujawiak (Henryk Wieniawski) idealnie zgrał się z tym, co prezentowała poetka. Koncert prowadziła Anna Wojtal, akompaniowała Ewa Gorzkiewicz, obecny był także dyrektor Arkadiusz Uchacz.

Wystawa Poplenerowa “Z biegiem Warty – Kamion 2015”

Z biegiem Warty – Kamion 2015

Już po raz XVI Starostwo Powiatowe w Wieluniu i Muzeum Ziemi Wieluńskiej zaprosiło miłośników malarstwa figuratywnego na otwarcie wystawy poplenerowej Z biegiem Warty – Kamion 2015, które odbyło się 10 kwietnia w Muzeum Ziemi Wieluńskiej w Wieluniu.  Wystawa Z biegiem Warty- Kamion 2015 to pokłosie XVI Ogólnopolskiego Pleneru Malarstwa Figuratywnego im. Jerzego Dudy Gracza, odbywającego się pod patronatem Starosty Wieluńskiego.

Plenery w Kamionie mają bogatą historię. Andrzej Fogtt, jeden z uczestników pleneru Kamion 2012, napisał „Jerzy Duda Gracz (zmarły w 2004, honorowy artystyczny patron plenerów) oświetlał to miejsce słońcem swojego talentu i czułości badacza miejsc autentycznych oraz rozsławiał nie tylko w środowisku malarzy. Zapraszał na plener swoich studentów, kolegów, przyjaciół. Tak powstała tradycja i pokoleniowa więź, która mam nadzieje przetrwa i przez następne pokolenia malarzy będzie przekazywana. Na komisarza pleneru Jerzy namaścił Alinę Siberę, która dzieło mistrza z pasją kontynuuje”.

Na zaproszenie Aliny Sibery, na plenery do niewielkiej wsi Kamion, nieopodal Wielunia, przyjeżdżają malarze z całej Polski. Uczestnikami pleneru Kamion 2015 byli: Ivo Birkenmajer, Renata Bonczar, Stanisław Chomiczewski, Marian Danielewicz, Anna Jagodowa, Wiktor Jędrzejak, Joanna Kaucz, Paweł Kotowicz, Ewa Kwaśniewska, Przemysław Lasak, Sabina Lonty, Dawid Mildner (mieszka w Berlinie), Alina Sibera, Mira Skoczek-Wojnicka, Leszek Żegalski, Dariusz Żejno.

Szesnastu wspaniałych, znanych na całym świecie artystów, których prace można podziwiać na wieluńskiej wystawie, swoim talentem, zatrzymało dla nas ulotne chwile nadwarciańskiej jesieni i nie tylko. Podziwiamy więc m.in.: Osty nad Wartą Stanisława Chomiczewskiego, cykl Warta Mariana Danielewicza, cykl Pejzaż Ewy Kwaśniewskiej, obraz Zatrzymane w czasie Sabiny Lonty, Plażę marzeń Aliny Sibery, Grodzisko o zmierzchu Leszka Żegalskiego…

Uczestnik XVI pleneru, Ivo Birkenmajer, poeta, rzeźbiarz, rysownik, pastelista, we wstępie do katalogu wystawy
Z biegiem Warty- Kamion 2015 napisał: „Jak to możliwe, że w XVII wieku miasteczko pokornie osunęło się w niepamięć, żeby nas, artystów, ugościć spokojem zagubionej wsi ‘gdzieś w środku Polski’”. Rok 2015. Po suchych miesiącach lata bezdeszczowy wrzesień zaczyna trzecią dekadę; siedzę na tarasie i wdycham ostatnie promienie słońca…”

Artysta stawia też pytanie: „Czy zatem zdarzy się, że w dalekiej przyszłości ktoś, choć na mgnienie myśli zrekonstruuje fenomen plenerów w Kamionie? Rozstawi sztalugi, kawalety, blejtramy, wniesie bagaże, rozdmucha zapach farb i terpentyny, doda echo rozmów, śmiechu, przywoła osoby, przypomni ich obrazy i rzeźby- świadectwo, że było to schronisko prawdziwej sztuki…”.

Odpowiedzią na pytanie artysty były słowa Andrzeja Stępnia – Starosty Wieluńskiego, który powiedział: “póki tu jesteśmy, póki działa Muzeum Ziemi Wieluńskiej, dokąd pani Alina Sibera zechce być dobrym duchem nadwarciańskich plenerów, a jednocześnie wychowamy sobie godnych następców, plenery w Kamionie będą się odbywać. Szesnaście lat do czegoś zobowiązuje. Poza tym, plenery w Kamionie są wspaniałą promocją Wielunia i ziemi wieluńskiej”, dodał…

Dlatego też, odpowiadając na zaproszenie Aliny Sibery, w przyszłym roku do Kamionu znów przyjadą malarze z różnych zakątków Polski, by kolejny raz malować zachody słońca, snującą się nad pagórkami mgłę, cichnącą wieś, milknący, pachnący żywicą las, z cicha szemrzącą, leniwie płynącą Wartę i jej rozlewiska, nadwarciańskie łąki i resztki starej wiejskiej zabudowy…

Otwarciu wystawy towarzyszył występ gitarzystów z wrocławskiej grupy Paśko i Zespół CO TO.

Wystawa “Skarby Doliny Prosny”

Taki tytuł nosi wystawa mobilna, przywieziona z Kalisza do Wielunia. Poprzez swoją tematykę wprowadza ona oglądających w czasy przed przyjęciem przez Polskę chrztu i początki chrystianizacji terenów nad środkową Prosną. Jest dla Wielunian, i nie tylko, zapowiedzią uroczystości jubileuszowych przewidzianych w Wieluniu na 21 kwietnia 2016.

Zobaczyć na niej można: denar ze strzałką Bolesława Chrobrego, monety celtyckie, rzymskie, arabskie i inne perełki numizmatyczne, takie jak denary krzyżowe Sieciecha. Wszystkie eksponaty pochodzą ze zbiorów Muzeum Okręgowego Ziemi Kaliskiej w Kaliszu i Instytutu Archeologii i Etnologii PAN Stacja w Kaliszu, dopełnione przez znaleziska wieluńskie, a wśród nich sztylet akinakes, unikat w skali kraju.

Do tej pory wystawę prezentowano na Zamku Królewskim w Warszawie i w Gnieźnie. Muzeum Ziemi Wieluńskiej w Wieluniu jest więc trzecim miejscem jej prezentacji. Na jej otwarcie, które  miało miejsce 7 kwietnia, zaprosili Jan Książek – Dyrektor Muzeum Ziemi Wieluńskiej w Wieluniu, Sylwia Kucharska – Dyrektor Muzeum Okręgowego Ziemi Kaliskiej w Kaliszu, Jan Maik – Dyrektor Instytutu Archeologii i Etnologii PAN. Na otwarciu obecni byli autorzy wystawy Leszek Ziąbka i Adam Kędzierski, muzealnicy z Kępna, Piotrkowa Trybunalskiego, radni z Kalisza i Wieruszowa, burmistrz Wielunia Paweł Okrasa, dr Jadwiga Tomalkiewicz, wieruszowianka, autorka wielu tomików poezji o Prośnie (ostatni „Wiosna nad Prosną”), o. Ludwik Kaszowski z klasztoru Paulinów w Wieruszowie.

Goście z Wieruszowa

Goście z Wieruszowa

Do skarbów Doliny Prosny zaliczyć można samo miasto Kalisz, lokowane na prawie średzkim przez księcia Bolesława Pobożnego, prawdopodobnie w latach 50. XIII stulecia. Zbudowane wg śląskiego modelu rozplanowania, owal z centralnym jądrem, miało na początku tylko dwie ulice, równoległe do siebie. Jedna z ulic biegła na północ ku Toruniowi, druga na południe ku Wrocławiowi, obydwie zaś zbiegały się przy przeprawie. Centrum stanowił rynek. Z krótszych pierzei rynku odchodziły dwie ulice, z dłuższych trzy. Już w XIII wieku powstał tu klasztor i kościół Franciszkanów. Organizacja struktury miasta została zakończona za czasów Kazimierza Wielkiego, zostało ono otoczone murami (zaraz po lokacji były to wały drewniano-ziemne z bramami). Obszar Kalisza już od 1957 roku objęty jest ochroną konserwatorską Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Poznaniu, a od roku 2013 ochronie prawnej poddano archeologiczne warstwy kulturowo-osadnicze w obrębie wpisanego do rejestru obszaru na terenie miasta.

Autorzy wystawy

Autorzy wystawy

Otwierając wystawę, Jan Książek, dyrektor Muzeum Ziemi Wieluńskiej, mówił o rozwijającej się współpracy między Muzeum Okręgowym Ziemi Kaliskiej a Muzeum Ziemi Wieluńskiej, której efektem jest wystawa „Skarby Doliny Prosny”. Kontynuując myśl Jana Książka, koordynator wystawy z ramienia Muzeum Ziemi Wieluńskiej, Waldemar Golec powiedział: „ Ziemia wieluńska położona jest między Wartą i Prosną i choć dziś są to administracyjnie dwa różne powiaty, to jednak nadal jest głęboka tradycja historyczna, a skarby znad Prosny tylko o tym przypominają.”.

Fragment wystawy

Fragment wystawy

Wystawa, mówili jej autorzy, pozwala spojrzeć na to, czym żyli dawni mieszkańcy Doliny Prosny, czy przenikały do niej wpływy rzymskie, celtyckie, arabskie i czy przebiegał przez nią starożytny bursztynowy szlak.  Odpowiedzi na te wszystkie pytania dostarczają cenne znaleziska, najcenniejsze zaś znaleziska wyrobów z metalu- monety, biżuteria…

Wystawę rozpoczynają broń i biżuteria, znaleziska z epoki brązu. Kolejne eksponowane przedmioty, rzymski miecz, zapinki, monety, bursztynowe kolczyki, to zabytki związane z wpływami celtyckimi i rzymskimi, mówiące o przebiegającym tędy szlaku bursztynowym. Uwagę przyciągają przedstawione na planszach mapy Ptolemeusza, z zaznaczonymi obszarami Azji i Afryki, wyobrażające świat na początku naszej ery.

Ciekawość budzi gablota z wyposażeniem warsztatu kowala sprzed dwóch tysięcy lat, odnalezionym na cmentarzysku w Wesółkach.

Kolejne gabloty to zabytki z wczesnego średniowiecza. Są wśród nich arabskie dirhemy, denar Bolesława Chrobrego (jeden z dwóch egzemplarzy znalezionych na terenie Polski), patena kaliska księcia Mieszka III Starego czy fragment złotej zausznicy z głową byka.

Ekspozycję zamykają skarby monet z Kalisza i denary jagiellońskie z Kościelnej Wsi.

Wystawę będzie można oglądać do końca maja.