Sekrety Wielunia, Praszki, Wieruszowa

O sekretach miast Wielunia, Praszki i Wieruszowa dowiesz się na spotkaniu promocyjnym w Muzeum Ziemi Wieluńskiej. Na spotkanie zaprasza Autorka i dyrektor placówki

Zaproszenie na spotkanie z Magdaleną Kopańską

Zaproszenie na spotkanie z Magdaleną Kopańską

Tradycje rzeźbiarskie na ziemi wieluńskiej

Rzeźba na ziemi wieluńskiej ma już swoje tradycje. Ważnym jej elementem była i jest rzeźba sakralna. Temu tematowi poświęcony był konkurs, który zakończy się otwarciem wystawy pokonkursowej  w Muzeum Ziemi Wieluńskiej.

Zaproszenie na otwarcie wystawy pokonkursowej

Zaproszenie na otwarcie wystawy pokonkursowej

Informacja o wystawie pokonkursowej

Informacja o wystawie pokonkursowej

Spełnione marzenie Zbyszka Stępnia

W ramach 25. Europejskich Dni Dziedzictwa w Muzeum Ziemi Wieluńskiej odbyło się spotkanie zatytułowane „Pieszo dookoła Polski – spotkanie z podróżnikiem Zbigniewem Stępniem”. Zbigniew Stępień, znany czytelnikom „Wielunianka” Zbyniofaza urodził się w 1960 roku. Szkołę średnią, Technikum kolejowe, ukończył w Ostrowie Wielkopolskim. Kilka lat delegacyjnej pracy na kolei obudziło w nim duszę podróżnika. Od kiedy osiadł w Dąbrowie k. Wielunia i rozpoczął współpracę z czasopismem „Wieluniak”, marzył o pieszej wędrówce dookoła Polski. Często o tym mówił i budził niedowierzanie. A jednak przyszedł czas na realizację.

Informacja o spotkaniu

Informacja o spotkaniu

Spotkanie ze Zbigniewem Stępniem rozpoczyna dyrektor Muzeum Ziemi Wieluńskiej

Spotkanie ze Zbigniewem Stępniem rozpoczyna dyrektor Muzeum Ziemi Wieluńskiej

Wyruszył spod starostwa powiatowego w Wieluniu 27 marca 2017 r., ukończył wędrówkę 22 lipca br. pod Basztą Męczarnia. Wędrówka trwała 117 dni. Było to 1245 godzin marszu. W tym czasie pokonał 3,5 tys. km.  Impulsem do pieszej wędrówki dookoła Polski stała się opowieść człowieka, który w Wieluńskim Domu Kultury relacjonował swoją podróż przez Mongolię. Było to 8 lat temu.  Marzenie kiełkowało. Dwa lata temu było już na tyle silne, że zaczął czynić przygotowania. Trenował nogi, wędrował z obciążonym plecakiem i poszukiwał sponsorów przedsięwzięcia. Plecak, jego zawartość, nieodłączny kapelusz i buty, w których przeszedł 3500 km, były wspaniałymi rekwizytami spotkania.

Bohater spotkania

Bohater spotkania

Nieodłączny kapelusz

Nieodłączny kapelusz

Obecni na spotkaniu

Obecni na spotkaniu

W swojej wędrówce, wzdłuż granic Polski, poznał różne oblicza naszego kraju. Podziwiał piękne krajobrazy, liczne zabytki, niektóre wymagające renowacji, uczył się szacunku do gór, poznawał ciekawych ludzi. Wszystko utrwalał swoim aparatem fotograficznym i publikował na facebooku i w czasopiśmie „Wieluniak”.  Dzięki temu mieszkańcy Wielunia i okolic śledzili jego wędrówkę, a było o niej coraz głośniej dzięki mediom ogólnopolskim i lokalnym. Twarz wieluńskiego piechura można było zobaczyć w Teleexpresie, Telewizji Szczecin, Telewizji Łódź.

Prowadząca spotkanie Magdalena Kopańska powiedziała: Polskę wzdłuż jej granic przed Zbigniewem Stępniem obeszło tylko dwóch Polaków w 1936 roku. Ich podróż trwała 8 miesięcy, czyli o wiele dłużej.

Podróż pana Zbigniewa to nie tylko jego spełnione marzenie i sprawdzenie siebie, ale wspaniała promocja Wielunia, którego nazwa często w czasie podróży się przewijała. Za tę promocję podziękowała obecna na spotkaniu Grażyna Ryczyńska – Radna Rady Powiatu w Wieluniu.

Obchodów Roku Reymonta w województwie łódzkim ciąg dalszy

Kolejnym wydarzeniem w Wieluniu będzie Konkurs Literacki zatytułowany „Reymont –  Pierwszy Noblista Polski Niepodległej”. Do udziału w konkursie zapraszają:  Miejska i Gminna Biblioteka Publiczna oraz Towarzystwo Przyjaciół Wielunia. Szczegóły na załączonym plakacie.

Zaproszenie do udziału w konkursie

Zaproszenie do udziału w konkursie

Odsłonięcie tablicy „Dla Pamięci” w Szynkielowie

W niedzielę 29 października br. w kościele w Szynkielowie parafianie przeżyli szczególną Mszę św. Stało się to za przyczyną Szynkielowskiego Stowarzyszenia Razem i OSP oraz dr Bożeny Rabikowskiej, osoby poszukującej i utrwalającej historię parafii Szynkielów, innymi słowy historii mieszkańców miejscowości Dymek, Bębnów i Szynkielów. Z jej inicjatywy, fragmenty historii szynkielowskich parafian już zostały zapisane i utrwalone na Tablicach Pamięci umieszczonych na froncie kościoła. W niedzielę dołączyła do nich kolejna tablica „Dla Pamięci”, tym razem poświęcona ludziom wysiedlonym przez Niemców i wywiezionym na roboty przymusowe do Rzeszy, Austrii, Francji, Holandii, Protektoratu Czech i Moraw, o czym przypominała przygotowana na okoliczność odsłonięcia i poświęcenia „Tablicy Pamięci” dekoracja z wyeksponowanym znakiem „P”, obowiązkowo noszonym po prawej stronie piersi przez ponad 2, 8 miliona Polaków w tym i parafian szynkielowskich.

W homilii nawiązującej do przeczytanej Ewangelii o dwóch podstawowych prawach: miłości Boga i bliźniego, ks. Jacek Fryś przytoczył fragment Kroniki parafialnej mówiącej o ostatnich dniach sierpnia i początku września 1939 r., w którym napisano o zbombardowaniu wieluńskiej fary i szpitala, o bestialstwie agresora wobec bezbronnych mieszkańców Wielunia, o ucieczkach mieszkańców Dymku i Szynkielowa, o ukrytym kielichu mszalnym i monstrancji i o trudnych powrotach zza Warty, zakończonego słowami: „życie zaczęło się układać smutno pod okupacją hitlerowską”. Smutno, bo było to długich 6 lat strachu, niepewności kolejnego dnia, bezduszności, brutalności i pogardy dla drugiego człowieka, czas wysiedleń, wywózek do przymusowej roboty, czas „nowożytnego niewolnictwa”. Tu wiersz „Wysiedlenie” ludowej poetki z Białej k. Wielunia

 Wielu, mówił, zadawało sobie wówczas pytanie „Gdzie wtedy był Bóg”. A Bóg był i wołał „Będziesz miłował Pana Boga swego, będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego”. Gdyby wtedy ludzie słuchali tego wołania nie byłoby czarnych kart historii. Dziś, kiedy świat znów staje na głowie, kiedy zapomina o koszmarze II wojny światowej, te czarne tablice na naszym kościele przypominają i uczą wyciągać wnioski i wołają za św. Janem Pawłem II „Nigdy więcej wojny”.

Po Eucharystii rozpoczęła się II część uroczystości. Tę część spotkania poprowadziła dr Bożena Rabikowska i członkowie Stowarzyszenia Razem i OSP.  Złożyły się na nią: charakterystyka wywózek z parafii, losy wywiezionych w świetle ich relacji ustnych oraz dokumentów IPN, fragmenty wspomnień, przywołanie osób, które nigdy już do Szynkielowa nie powróciły, bo wywózka zakończyła się dla nich śmiercią. Wszystkie te sprawy zostały zawarte w materiałach opracowanych na okoliczność odsłaniania i poświęcenia tablicy „Dla Pamięci”, dedykowanych dwojgu wspaniałych nauczycieli, ludzi niezwykłych, którzy do Szynkielowa przyjechali po pobytach w obozach koncentracyjnych – Helenie Panfilowej (Ravensbruck) i Julianowi Ochnikowi (Buchenwald). Materiały opracowane przez dr Bożenę Rabikowską noszą tytuł „Mieszkańcy parafii Szynkielów na polach, torach, w kamieniołomach i fabrykach Niemiec oraz niektórych krajów europejskich okupowanych przez Niemcy w latach 1939 – 1945” z podtytułem „Wywózki i prace przymusowe na rzecz III Rzeszy Niemieckiej oraz powroty do Polski w dokumentach IPN i kilku wspomnieniach”.

Wywożeni na roboty przymusowe, mówiła inspiratorka uroczystości, zostawiali w swoich wsiach bliższą i dalszą rodzinę, domy, zagrody, pola, groby bliskich, Z zachowanych listów, wspomnień, przebija ogromna tęsknota za tym wszystkim, co musieli zostawić.  Mówią o tym słowa Heleny Panfilowej: „Do dalekiej Ojczyzny z wiosną wrócą ptaki. Zadzwoni nad polami skowronków śpiewanie. Ach! Pozwól nam powrócić naszych ptaków szlakiem. Daj nam zmartwychwstanie Panie!”

Nie wszystkim wywiezionym na roboty było dane wrócić do domów rodzinnych.  Jeśli jednak wrócili to zastali zrujnowane domy, zniszczone gospodarstwa (wspomnienia Marii Stasiak i wiersz Wł. Klimka „Po wojnie”).Jest nam przykro, mówiła Bożena Rabikowska, że na tablicach ofiar II wojny światowej z 2008 roku brakuje nazwisk Stanisława Mądraszka, Józefa Nowaka, Stefana Majchrzaka…

Uroczyste zakończenie prezentacji o ludziach z parafii wywiezionych na roboty przymusowe

Uroczyste zakończenie prezentacji o ludziach z parafii wywiezionych na roboty przymusowe

Z innych powodów do kraju nie mogli powrócić byli żołnierze Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie, tu wspomnienie o kapitanie Józefie Urbaniaku i przywołanie wiersza Feliksa Konarskiego „Są ludzie”, a w nim marzenia emigracyjnego poety.

Wojny pozostawiają wiele ofiar, ale najbardziej bolą cierpienia dzieci, a tych z parafii Szynkielów wywieziono ponad 100, niektóre miały zaledwie roczek. Dzieciom wojny, także tym pogrzebanym w obcej ziemi poświęciliśmy pomnik na naszym parafialnym cmentarzu, dodała.

Pamięci Dzieci wywiezionych przez Niemców z parafii Szynkielów

Pamięci Dzieci wywiezionych przez Niemców z parafii Szynkielów

Na zakończenie refleksyjnej prezentacji zebrani usłyszeli słowa ”nie wolno nam zapominać, wymazywać z pamięci, historii naszych rodzin, naszego kraju. Nie wolno także, dlatego, że często po II wojnie światowej głośniej słychać głosy katów niż skargi ofiar. Oni chcą z siebie zrzucić odpowiedzialność za koszmar, który sprawili wielu narodom. My musimy pamiętać, stale pamiętać, i odrabiać zadanie przypominania katom ich win, abyśmy nie musieli powtarzać minionych zdarzeń. Mnie bardzo cieszy, że My w parafii mamy policzone ofiary i upamiętnione zdarzenia…”

Prezentację zakończyły: wiersz Jana Kasprowicza „Rozkaz Idź! Czuwaj!” i wspólnie odśpiewana „Rota”. Epilogiem uroczystości było odsłonięcie i poświęcenie tablicy „Dla Pamięci” z porcelanowym znakiem „P” wykonanym w pracowni Marka Ryńskiego w Krakowie, słowami św. Jana Pawła II „Każdy człowiek ma prawo by szanowane było jego życie i godność, które stanowią dobra nienaruszalne”, z tekstem rozpoczynającym się słowami: „W latach 1939 -1945 niemieccy okupanci deportowali z Szynkielowskiej parafii – ze wsi: Bębnów, Dymek i Szynkielów, znacznie powyżej 600 osób, w tym ponad 100 dzieci (…), z apelem i wołaniem św. Jana Pawła II „Nigdy więcej wojny! To pokój, pokój musi kierować losami narodów i całej ludzkości”, z podpisem „Parafianie roku 2017”.

Tablica na północnej ścianie kościoła w Szynkielowie

Tablica na północnej ścianie kościoła w Szynkielowie

Tablicę odsłaniają potomkowie wywiezionych na roboty przymusowe

Tablicę odsłaniają potomkowie wywiezionych na roboty przymusowe

Po poświęceniu tablicy wszyscy śpiewają "Rotę" Marii Konopnickiej

Po poświęceniu tablicy wszyscy śpiewają „Rotę” Marii Konopnickiej