Wystawa „Obrazowanie sacrum” i występ Zespołu Śpiewaczo – Obrzędowego z Ożarowa

Europejskie Dni Dziedzictwa w Muzeum Wnętrz Dworskich w Ożarowie

Tegoroczna, 24.edycja Europejskich Dni Dziedzictwa przebiegała pod hasłem „Gdzie duch spotyka się z przestrzenią – świątynie, arcydzieła, pomniki”. Włączyło się w nią aktywnie Muzeum Ziemi Wieluńskiej.  W drugi weekend września odbył się Muzealny Rajd Rowerowy Szlakiem Wieluńskich Kościołów Drewnianych na trasie Wieluń – Gaszyn – Kadłub – Popowice – Grębień – Wieluń i wernisaż wystawy malarstwa Daniela Pieluchy – „Nadrealizm polski”, połączony z koncertem kameralnym „Trzeba marzyć”. W trzeci weekend spotkania przeniosły się do Muzeum Wnętrz Dworskich w Ożarowie Oddział Muzeum Ziemi Wieluńskiej gdzie otwarta została wystawa fotograficzna „Obrazowanie sacrum” i wystąpił Zespół Śpiewaczo – Obrzędowy z Ożarowa.

Otwarcie wystawy "Obrazowanie sacrum"

Otwarcie wystawy „Obrazowanie sacrum”

Zespół Śpiewaczo - Obrzędowy z Ożarowa

Zespół Śpiewaczo – Obrzędowy z Ożarowa

Najmłodsze członkinie Zespołu z dyrektorem Henrykiem Strózikiem, dawnym mieszkańcem Ożarowa

Najmłodsze członkinie Zespołu z Henrykiem Strózikiem, dawnym mieszkańcem Ożarowa

Na wystawie, zorganizowanej przez Muzeum Wnętrz Dworskich w oficynie przydworskiej, można podziwiać wizerunki NMP sfotografowane w okolicznych zabytkowych świątyniach. Oglądać można obrazy z Bolesławca, Rudy, Grębienia, Gaszyna, Kadłuba, Łaszewa, Naramic, Konopnicy, Komornik, Wielunia. Wystawa prezentuje niewielki wycinek tego, co zawarte jest w publikacji „Wizerunki Matki Bożej na Ziemi Wieluńskiej” zaprezentowanej przez kierownika Jarosława Eichstedta, wydanej przez Muzeum Ziemi Wieluńskiej.

Kierownik Muzeum Wnętrz Dworskich w Ożarowie prezentuje książkę "Wizerunki Matki Bożej na ziemi wieluńskiej"

Kierownik Muzeum Wnętrz Dworskich w Ożarowie prezentuje książkę „Wizerunki Matki Bożej na ziemi wieluńskiej”

Po otwarciu wystawy wszyscy przenieśli się do sali kominkowej Dworku gdzie zaprezentował się Zespół Śpiewaczo – Obrzędowy z Ożarowa. Zespół, jak powiedziała Wanda Majtyka, autorka scenariuszy i reżyserka, najchętniej prezentuje się w widowiskach, ale dziś zaprezentuje pieśni, z jakimi występuje na różnych przeglądach, i za które zdobywa nagrody.  W przedstawionym repertuarze znalazły się dwie pieśni miłosne („W moim ogródeczku wyrosły goździki”, „Dobry wieczór dziewczyno”), trzy pieśni frywolne („Wydej, że mnie Matuś”, „Za stodołóm trawka nisko”, „Za stodołóm na dymbie”), pieśń dziadowska „Dzisiaj, jutro, wczoraj”, gawęda o pieniądzach, sprytnej babie i diable w wykonaniu Wandy Majtyki, dwie dumki ukraińskie („Wiadereczko”, „Smukła jarzębina”), pieśń dworska „Piękna Alfredzia”, dwie pieśni pasterskie („Pase jo se pase”, „Kukułeczka”), trzy pieśni różne („Rybka”, „Jest drożyna”, „Szła dziewczyna”), pieśń sieroca „Lecą łabędzie” i na koniec pieśń „Za Niemen, za Niemen”, czym zespół wywołał wielkie wzruszenie u uczestników koncertu. Na bis zespół zaśpiewał piosenkę z widowiska „Wesele sieroty”.

Od prawej kierownik Zespołu Grażyna Hadryś, autorka tekstów i reżyserka Wanda Majtyka, solistka Wanda Owczarek i ...

Od prawej kierownik Zespołu Grażyna Hadryś, autorka tekstów i reżyserka Wanda Majtyka, solistka Wanda Owczarek i …

Zespół wykonuje pieśń dziadowską, jako solistka występuje Wanda Owczarek

Zespół wykonuje pieśń dziadowską, jako solistka występuje Wanda Owczarek

Zespół urzekł słuchaczy bogatym repertuarem, kolorami wieluńskich strojów, swobodą i obyciem na scenie. Wszyscy obecni na koncercie życzyli im sukcesów na przeglądzie w Łodzi i w Tarnogrodzie, na które wyjeżdżają w październiku.

Podziękowania za występ na ręce Grażyny Hadryś, kierownika Zespołu składa Jan Książek, dyrektor Muzeum Ziemi Wieluńskiej

Podziękowania za występ na ręce Grażyny Hadryś, kierownika Zespołu składa Jan Książek, dyrektor Muzeum Ziemi Wieluńskiej

25 lat profesji zakonnej sióstr Immakulaty i Marietty ze Zgromadzenia Antoninek

Moim Umiłowanym jest Ten,

Który mnie pierwszy wybrał

17 września dla sióstr Immakulaty (Katarzyna Hadryś) i Marietty (Regina Kamińska) ze Zgromadzenia Sióstr Opieki Społecznej im. św. Antoniego z Padwy w Wieluniu był dniem odnowienia ślubów zakonnych. Srebrny jubileusz pobytu i pracy w Zgromadzeniu przyszło siostrom przeżywać w Roku Miłosierdzia, o czym przypominały okolicznościowe plansze w kościele: „25 Miłosierni jak Ojciec” i „25 Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią” oraz przesłanie z „Pamiątki 25–lecia ślubów zakonnych s. Immakulaty:

Poślij Twojego Ducha i uświęć

wszystkich nas Jego namaszczeniem,

aby Jubileusz Miłosierdzia

był rokiem łaski od Pana.

Celebransi Mszy świetej

Celebransi Mszy świętej

Główny celebrans bp Łukasz Bazun, z lewej ks. Henryk Orszulak, z prawej ks. Marian Mermer

Główny celebrans bp Łukasz Bazun, z lewej ks. Henryk Orszulak, z prawej ks. Marian Mermer

Siostry odnawiają swoje śluby

Siostry odnawiają swoje śluby

Od lewej siostra Marietta i siostra Immakulata

Od lewej siostra Marietta i siostra Immakulata

Uroczysta Eucharystia z odnowieniem ślubów zakonnych była sprawowana w kościele p.w. św. Józefa w Wieluniu. W koncelebrze, pod przewodnictwem ks. bpa Łukasza Bazuna, ordynariusza diecezji kaliskiej, wielu kapłanów z Wielunia i Wieruszowa. Przybyły też siostry Antoninki z Matką Generalną, siostrą Marią i siostrą Przełożoną Franciszką, Bernardynki, rodzice i rodzeństwo sióstr, przedstawiciele władz samorządowych – burmistrz Paweł Okrasa i starosta Andrzej Stępień, nauczyciele i dyrekcja Gimnazjum nr 1 im. Kazimierza Wielkiego, gdzie pracuje siostra Immakulata, chór parafii św. Józefa pod dyrekcją organisty Szymona Blajera. W homilii nawiązującej do fragmentu Ewangelii wg św. Mateusza „O naśladowaniu Jezusa” i do słów: „Jeśli kto chce iść za Mną, niech zaprze się siebie samego, niech weźmie krzyż swój na ramiona i niech Mnie naśladuje” ks. bp Łukasz mówił o wdzięczności. Eucharystia, którą sprawujemy, jest wdzięcznością za siostry, które od 25. lat, wierne swojemu powołaniu służą Bogu i bliźniemu. Przyszły do Zgromadzenia, jako młode dziewczyny, jeszcze nie w pełni ukształtowane wewnętrznie, ale przekonane o swoim powołaniu, a droga powołania zakonnego nie jest drogą łatwą, jest to droga z krzyżem Chrystusa. Siostry podjęły krzyż i realizują swoje powołanie poprzez pracę z ubogimi, chorymi, z ludźmi wykluczonymi poprzez chorobę, ubóstwo, ale też przez posługę w kościołach diecezjalnych, jako zakrystianki, w szkołach, jako katechetki, prowadzą przedszkola. Pracują w kraju i we Włoszech.

Odnowienie ślubów to wyrażenie zgody na pracę z drugim człowiekiem i oczekiwanie na kolejny jubileusz. Siostry potwierdziły słuszność swojego wyboru sprzed 25. lat.  Dalej w ich życiu pozostają aktualne słowa:

Umiłowany Jezu.

Dziękuję Ci, że mnie wybrałeś

dla Siebie i poślubiłeś, aby kochać i służyć.

Błogosławię Cię i uwielbiam teraz i w wieczności

Po odnowionych ślubach

Po odnowionych ślubach

W imieniu sióstr jubilatek, przede wszystkim Bogu za dar wybrania, rodzicom i ludziom spotkanym na drodze w czasie 25. letniego posługiwania, w tym kapłanom, ks. biskupowi, Matce Generalnej, siostrom ze Zgromadzenia Antoninek, podziękowała siostra Immakulata. Po uroczystym „Ciebie Boga wysławiamy” i po pasterskim błogosławieństwie siostry zaprosiły wszystkich na agapę w Domu Macierzystym przy ulicy Szkolnej.

Jubilatki dziekują

Jubilatki dziękują

Od lewej siostra Immakulata , bp Łukasz Bazun, siostra Marietta

Od lewej siostra Immakulata , bp Łukasz Bazun, siostra Marietta

Promocja książki „Śpiewnik wieluński. Cz.2”

Na promocję książki autorstwa Marka Dery (1959 – 2015) i Małgorzaty Dziurowicz–Kaszuby, która odbyła się 12 września w Powiatowej Bibliotece Publicznej w Wieluniu, zaprosiły Starostwo Powiatowe w Wieluniu i Powiatowa Biblioteka Publiczna w Wieluniu -wydawca książki. Wśród zaproszonych gości znaleźli się dyrektorzy placówek kulturalnych Wielunia, członkowie zespołów ludowych „Ostrowianie” z Ostrówka, Zespołu Folklorystycznego z Popowic, studenci III wieku, Tomasz Spychała – etnograf, Jerzy Kaszuba z Sieradza, Arkadiusz Uchacz – dyrektor Państwowej Szkoły Muzycznej I Stopnia w Wieluniu, i przyjaciele Marka Dery. Spotkanie poprowadzili: Małgorzata Dziurowicz – Kaszuba, Anita Kokot (siostra Marka Dery), Stanisław Kokot (szwagier), Kamil Kokot (siostrzeniec). Nie przyjechali tylko Piotr Dahlig i Ewa Sławińska–Dahlig wspierający autorów merytorycznie.

Uczestnicy spotkania promocyjnego

Uczestnicy spotkania promocyjnego

Od lewej: Małgorzata Dziurowicz - Kaszuba, Kamil Kokot, Stanisław Kokot, Anita Kokot

Od lewej: Małgorzata Dziurowicz – Kaszuba, Kamil Kokot, Stanisław Kokot, Anita Kokot

„Śpiewnik Wieluński. Część 2”, książka epitafium dla zmarłego w ubiegłym roku Marka Dery, jest publikacją poświęconą pieśni ludowej Ziemi Wieluńskiej. Zmarły autor – absolwent Akademii Muzycznej w Łodzi, muzyk, kompozytor, publicysta, folklorysta, autor wielu książek, nauczyciel muzyki w Młodzieżowym Domu Kultury w Wieluniu i Państwowej Szkole Muzycznej I Stopnia w Wieluniu – w pieśni i muzyce zawarł całe swoje życie. Pieśń ludowa i muzyka wyznaczyły drogę jego artystycznej działalności, co przełożyło się na 27 lat pracy z 18-toma  zespołami muzycznymi działającymi przy Kołach Gospodyń Wiejskich i Gminnych Ośrodkach Kultury na terenie Ziemi Wieluńskiej. Jeszcze w roku 2000 prowadził 10 zespołów i 6-ciu solistów.  W pracy z dziećmi i młodzieżą starał się zarazić ich muzyką, którą kochał i zachęcić do udziału w pracach zespołów ludowych, ukazując piękno i bezcenną wartość pieśni ludowych.

Jako instruktor cieszył się zaufaniem i uznaniem wykonawców. Zagrał 2100 koncertów, wziął udział w 700 konkursach, ze swoimi zespołami zdobył 500 nagród.

W 2001 roku, po chorobie, w czasie rekonwalescencji, opracował zebrane przez siebie pieśni i wydał je w formie książkowej w 2002 roku, jako „Śpiewnik wieluński. Część I”.

Marek Dera z książką "Śpiewnik wieluński. Część I)

Marek Dera z książką „Śpiewnik wieluński. Część I)

Kolejną pozycją była książka „Muzyka instrumentalna dawnej ziemi wieluńskiej” wydana wspólnie z Małgorzatą Dziurowicz-Kaszubą w 2003 roku.

Kolejna książka Marka Dery i Małgorzaty Dziurowicz - Kaszuby

Kolejna książka Marka Dery i Małgorzaty Dziurowicz – Kaszuby

Szczególna książką, wydaną w 2006 roku, była publikacja „Wieluńska pieśń ludowa w wykonaniu Antoniny Majdy z Masłowic”.

Kolejna książka Marka Dery

Kolejna książka Marka Dery

Jeszcze w 2003 roku przymierzał się do wydania części II śpiewnika, obejmującego terytorialnie gminę Pątnów, nie została ona jednak wydana. Kiedy Marek Dera zmarł (styczeń 2015), przeglądająca jego archiwa siostra Anita z rodziną i zaprzyjaźnioną z Markiem i rodziną Małgorzatą Dziurowicz-Kaszubą znaleźli przygotowany do publikacji materiał oraz materiały do części III śpiewnika i transkrypcje pojedynczych pieśni. Decyzję podjęto szybko. Przeprowadzono selekcję przygotowanych przez Marka Derę materiałów i przygotowano do druku publikację zbierającą wszystko w jednym tomie. Tak powstał „Śpiewnik wieluński. Część  2”.

Okładka książki "Śpiewnik wieluński. Część II"

Okładka książki „Śpiewnik wieluński. Część II”

„Śpiewnik wieluński. Część 2”, który dzięki Starostwu Powiatowemu w Wieluniu i Powiatowej Bibliotece Publicznej w Wieluniu został wydany w 2016 roku zawiera 202 pieśni. Ponad połowa z nich (108 pieśni) została nagrana przez Małgorzatę Dziurowicz-Kaszubę podczas badań etnograficznych przeprowadzonych w latach 1988 – 1996 na terenie gmin: Biała, Ostrówek, Czarnożyły, Siemkowice, Kiełczygłów, Osjaków, Wierzchlas, Pątnów, Wieluń, Skomlin, Mokrsko, Konopnica, Rusiec. Bez mała jedna trzecia zbioru (66 pieśni) pochodzi z Archiwum Muzeum Ziemi Wieluńskiej. Są to zapisy pozostające w rękopisach Bronisławy Dekowskiej, większość zarejestrowana w Załęczu Wielkim w latach 1957 -1960, ale i pojedyncze z Mierzyc, Cieciułowa, Praszki, Lipnika, Konopnicy. W śpiewniku jest 15 pieśni nagranych przez Marka Derę (śpiewa Wanda Majtyka 2003 rok) i 13 pieśni z repertuaru zespołów, przekazu Jana Andrzejewskiego i innych.

Publikacja ma cechy śpiewnika i jest przystępna dla przeciętnego odbiorcy. Jednakże dla zachowania charakteru pieśni i prawdziwej formy wymowy poszczególnych słów zastosowano transkrypcję półfonetyczną. Zdecydowano się także na na ujednolicenie zapisu z uwzględnieniem drobnych różnic lokalnych tak, by teksty wszystkich pieśni były, w miarę możliwości przykładem autentycznej gwary, jaka występowała na tych terenach. Celem tego zabiegu jest podtrzymanie miejscowej gwary w tradycyjnym śpiewie, mówiła Małgorzata Dziurowicz–Kaszuba.

W śpiewniku zaprezentowano różne gatunki pieśni, najwięcej, bo 69 związanych z obrzędem weselnym (w śpiewniku podzielone wg poszczególnych etapów wesela), 39 z gatunku pieśni miłosnych i zalotnych, 27 z gatunku pieśni obyczajowych (najbardziej różnorodne), 18 przyśpiewek na różne okazje, 12 ballad, 7 pieśni wojackich, 5 żartobliwych, 4 sieroce, 2 dziecięce (w tym jedna kołysanka), wszystkie ułożone według klasyfikacji gatunkowej z podziałem na pieśni obrzędowe i powszechne.

Dzięki determinacji najbliższej rodziny i zaprzyjaźnionej z rodziną Małgorzaty Dziurowicz–Kaszuby, dorobek Marka Dery – pasjonata folkloru wieluńskiego – nie przepadł, a wszyscy, którym ludowość i mała ojczyzna są bliskie sercu, mogą cieszyć się z kolejnych pieśni, które uszły cało, napisał we wspomnieniu o Marku Derze etnograf Tomasz Spychała.

O tym, że zebrane pieśni żyją, przypomnieli śpiewacy z zespołu „Ostrowianie” i  Folklorystycznego Zespołu z Popowic, którzy w czasie spotkania promocyjnego zaśpiewali kilka pieśni zawartych w „Śpiewniku wieluńskim. Część II” oraz Natalia Panek, która na skrzypcach wykonała 3 utwory, m.in.: „Oberka” i „Polkę”.

Grają Natalia Panek i Jerzy Kaszuba

Grają Natalia Panek i Jerzy Kaszuba

Grają Natalia Panek i Kamil Kokot

Grają Natalia Panek i Kamil Kokot

Śpiewaczki z Zespołu Folklorystycznego z Popowic

Śpiewaczki z Zespołu Folklorystycznego z Popowic

Członkinie Zespołu "Ostrowianie"

Członkinie Zespołu „Ostrowianie”

 

Wernisaż wystawy malarstwa Daniela Pieluchy „Nadrealizm polski”

Daniel Pielucha urodził się w 1959 roku w Wieluniu. Mieszka w Działoszynie. Młodość, jak sam pisze, spędził w łuku rzeki Warty
(Lisowice, Bobrowniki, Kamion). Tu kształtowała się jego wrażliwość na świat i rozwijała wyobraźnia. Młodość spędzona nad Wartą to symboliczna „nauka pływania” (taki sam tytuł nosi jeden z obrazów), a „nauka pływania” to nauka życia. Powie jeszcze:

„Tu żyli moi przodkowie. Jestem spadkobiercą wiary i obyczajów moich dziadków. Odkąd pamiętam rzeka była wszechobecna zawsze. Była symbolem życia i niemym świadkiem przemijania. W jej lustrze piękno pór roku mieszało się z trwogą, kiedy nieposkromiona zbierała daninę. Z symbolu bezkresnej władzy nad rytmem upływającej młodości, zmieniła się w inspirację, inkubator dla fantazji, w którym dojrzała malarska indywidualność”.

W 1985 r. uzyskał dyplom Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie – Wydział Grafiki w Katowicach. Jest członkiem Związku Artystów Polskich. Uprawia malarstwo sztalugowe.  Inspiracji do obrazów szuka w pejzażu prowincji, stąd uczestnictwo w Ogólnopolskich Plenerach Malarstwa Figuratywnego im. Jerzego Dudy Gracza w Kamionie nad Wartą.

 Jan Książek w katalogu „Daniel Pielucha. Malarstwo” (Kraków 2015) pisze:

Daniel Pielucha – artysta stąd. Świadomie odczuwający rodzimą przestrzeń. Inspirowany człowiekiem, pejzażem, światem zwierzęcym, przekłada swoją twórczość na realistyczne pojmowanie malarstwa. Bez mała na antypodach tak przedstawianego widzenia świata artysta dostrzega metafizyczność materii. Interesująco tworząc w duchu surrealizmu, czy jak niektórzy chcą, „nadrealizmu polskiego”, staje się twórcą ponadczasowym.

Jan Wołek, uczestnik kamiońskich plenerów, tak pisze o malarstwie Daniela Pieluchy:

 Danek jest krwistym, pewnym siebie i swoich umiejętności malarzem. Wirtuozem, który gra, to, co mu gra (w duszy), bez najmniejszych oporów ze strony warsztatu. Malarzem, który potrafi powściągnąć „twórcze swędzenie” i zatrzymać się na etapie zwykłego pejzażu, gdy ma taką potrzebę, albo „odjechać” w takie rejony myślenia i przedstawiania, których implikacji mogę się tylko domyślać… jest to malarstwo, które samo się określa. Które jest odrębne. Które jest zwodzonym mostem między Tobą, a przepastną wyobraźnią artysty. Które jest światem ukrytym i niezależnym od cywilizacyjnych zakusów.

 

Jerzy Madeyski napisał w 2004 roku w Krakowie:

Warsztat Daniela Pieluchy może zadowolić najbardziej nawet wybrednego konesera, zaś artystyczna biegłość, mistrzowskie opanowanie rzemiosła jest samo w sobie cenną i coraz częściej docenianą wartością estetyczną. Artysta stosuje warsztat chromatyczny, co oznacza, że posługuje się na prawach iście renesansowej koordynacji rysunkiem, będącym „uczciwością sztuki” i wyrazem zainteresowania kształtem rzeczywistości, – w czym nic dziwnego, zważywszy, że jest z wykształcenia grafikiem, który przeszedł na pozycje peintre – graveura, malarza – grafika…

Artysta, mówiła Barbara Mrugała, kustosz wieluńskiej wystawy, ciągle poszukuje cech świadczących o odrębności naszej polskiej kultury. Z wielkim szacunkiem odnosi się do warsztatu i historii malarstwa polskiego, podkreślając jej wyjątkowy charakter. W swoich obrazach materializuje ludowość wsi polskiej, jej wierzenia i obyczaje, stosunek do drugiego człowieka i współczesnego świata. Wiele z tych zmaterializowanych wizji można było oglądać na wystawach poplenerowych „Z biegiem Warty. Kamion” w Muzeum Ziemi Wieluńskiej. W 2008 roku podziwiano obrazy: „U wodopoju” i „Panna Dziewanna”, w roku 2009 obraz „Viva Polonia”, w roku 2010 „Jeździec naiwny”, w 2011 „Alkowa”, w 2012 „Pegaz”, w 2013 „Panna z Tuskiem” i ”Wiosna w Kamionie”…

Od lewej Daniel Pielucha, Jan Książek, Janusz Strobel z gitarą

Od lewej Daniel Pielucha, Jan Książek, Janusz Strobel z gitarą

Anna Stankiewicz i Janusz Strobel na tle obrazu Daniela Pieluchy

Anna Stankiewicz i Janusz Strobel na tle obrazu Daniela Pieluchy

Fragment wystawy

Fragment wystawy

"Pierwsze kroki" obraz Daniela Pieluchy

„Pierwsze kroki” obraz Daniela Pieluchy

"Nauka pływania"

„Nauka pływania”

Obraz Daniela Pieluchy "Zimorodek"

Obraz Daniela Pieluchy „Zimorodek”

Daniel Pielucha prezentował swoje prace na wystawach indywidualnych w Katowicach, Oświęcimiu, Częstochowie, Szczyrku, Głogówku, Warszawie, Sieradzu, Zielonej Górze, Gorlicach, Iławie, Gnieźnie, Wieluniu (otwarcie wystawy odbyło się 11 września 2016r.) oraz na wystawach zbiorowych w Berlinie, Sztokholmie, Nowym Jorku, Meksyku.

Na wystawie wieluńskiej, którą będzie można oglądać do 16 października 2016 roku, artysta pokazał 50 obrazów oleji na płótnie. Większość z nich to prace duże o wymiarach 90*120 cm („Viva Polonia”), 130*100 cm („Panna Dziewanna” z roku 2008), 80*100 cm („Panna Dziewanna” z roku 2014), 100*80 cm („Panna z Tuskiem”), 80*100 cm („Nauka pływania”), 95*150 cm („Fauny w zbożu”), 110*130 cm („Świtezianki”), 110*130 cm („Osetowe wróżby”), 110* 140 cm („Walka centaurów”). Obrazy małe to np. „Akt” (30*50 cm), „Fauniątka” (40*50 cm), „Pierwsze kroki” (20*40 cm), „Dawid i Goliat” (20*40 cm), „Marzenia fauna” (24*30 cm), „Ptaszek”(20*40 cm).

"Viva Polonia"

„Viva Polonia”

Przechodząc przez trzy sale wystawowe stajemy zauroczeni przy obrazie dużym czy małym i czujemy się u siebie, bo to, co kontemplujemy jest rodzime i bliskie, choć coraz tego mniej. Czujemy zapach polskiego nieba i nadwarciańskiej przyrody, podziwiamy polski pejzaż, wyciszamy się… niepokoju nie budzą także te obrazy, na których walczą centaury, buszują fauny…

Nastrojowe i refleksyjne malarstwo Daniela Pieluchy uzupełnił doskonale koncert zatytułowany „Trzeba marzyć” w wykonaniu Anny Stankiewicz (śpiew) i Janusza Strobla (akompaniament na gitarze).

Wykonawcy koncertu "Trzeba marzyć" Anna Stankiewicz i Janusz Strobel

Wykonawcy koncertu „Trzeba marzyć” Anna Stankiewicz i Janusz Strobel

Od lewej: Anna Stankiewicz, Janusz Strobel, Daniel Pielucha

Od lewej: Anna Stankiewicz, Janusz Strobel, Daniel Pielucha

Uroczysty toast

Uroczysty toast

Kościół św. Marii Magdaleny w Ożarowie

W dziejach Parafii św. Marii Magdaleny w Ożarowie, której powstanie datuje się na 1440 rok (wieś wg źródeł pisanych powstała przed rokiem 1371), mówi się o kilku kościołach. Pierwszy z nich zbudowany był na przełomie XIV i XV wieku z fundacji Wierusza, właściciela Gany. Datę jego powstania uściśla profesor Tadeusz Olejnik i podaje za Józefem Grajnertem, redaktorem czasopisma „Zorza” rok 1454. Był to kościół modrzewiowy, przypominający w swojej konstrukcji kościoły typu wieluńskiego, m.in. kościół św. Leonarda w pobliskim Wierzbiu.  Kościół był położony na wzniesieniu, a otaczały go okazy starych drzew.  Jak długo istniał pierwszy kościół i czy zawsze nosił imię Marii Magdaleny?  W opracowaniu „Wieś i Miasteczka”, Warszawa 1916, fig. 338 czytamy:

 Kościół parafialny p.w. św. Stanisława – budowla drewniana, z roku 1626, konstrukcji zrębowej, oszalowany. Nawa na rzucie prostokąta z węższym i niższym prezbiterium. Na fasadzie zachodniej wieża dzwonna sięgająca wysokości kalenicy dachu. Od strony północnej prezbiterium zakrystia. Dach stromy kryty gontem. W czasie działań wojennych w roku 1914 kościół spłonął wraz z całym wyposażeniem.

Wiemy, że kościół spłonął z niewiadomych przyczyn w oktawie Bożego Ciała w nocy z 25 na 26 czerwca 1916 roku (był to kolejny rok I wojny światowej). Wiemy też, że był to kościół zbudowany w 1752 roku z fundacji Bartochowskich. Kościół wzniesiony przez Bartochowskich byłby już trzecim kościołem w historii parafii. Kościół ten wraz z ołtarzami został odnowiony w 1791 roku po kolejnym pożarze, tym razem dachu. Kolejnej odnowy doczekał się ok. 1872 roku. O obu  remontach pisze w czasopiśmie „Zorza”, pochodzący z Kowali, redaktor Józef Grajnert:

We wsi Ożarowie, mila od Wielunia, jest kościół drewniany z bardzo smolnego grubego drewna, jak się dowiaduję, jeszcze z roku 1454, co przypada na panowanie króla Kazimierza Jagiellończyka. Cmentarz kościoła otacza pięknie dookoła płot złożony z ogromnych brył kamiennych. Grube klony i lipy równają się z wysoką dzwonnicą. Słyszałem na miejscu, że kiedy na kościele dach się spalił i wszystko w nim było uszkodzone wtedy dziadek obecnego dziedzica, śp. Wojciech Bartochowski, przyprowadził go swym kosztem do porządku i odnowił ołtarze w roku 1791. Ale od tego czasu upłynęło lat kilkadziesiąt, kościół znowu podupadł, aż dopiero teraz odnowionym został kosztem dziedzica Ożarowa pana Kazimierza Bąkowskiego i parafian. Między tymi odznaczył się wielce gorliwy, zawsze trzeźwy, rozsądny włościanin Józef Gierak, jako kasjer zebranej składki. Należąca do parafii wieś Przedmość chętnie się także przyłożyła do składek na odnowienie kościoła i wystawienie plebanii.

Kościół zbudowany w XVIII wieku był za mały na potrzeby parafii, która na początku XX wieku liczyła ok. 5000 wiernych. O budowie nowego i większego kościoła myślał proboszcz ks. dr Walenty Kott (1912–1920), co zapisał w kronice pod datą 1912 r. (w tym roku rozpoczęła się kronika parafii). Decyzję o budowie kościoła podjęto 15 sierpnia 1912 roku. Na poczet planowanej budowy zgromadzono pryzmę kamienia i 500 korców wapna. Wcześniej jednak rozpoczęto budowę domu ludowego. Fundamenty pod nowy kościół wylano po żniwach tego samego roku. Poświęcił je w listopadzie ks. Leonard Stawicki – dziekan praszkowski. Budowę domu ludowego ukończono w listopadzie 1913 roku, budowy kościoła nie rozpoczęto. W 1914 roku wybuchła I wojna światowa.

Po spaleniu się kościoła w czerwcu 1916 r. do celów sakralnych zaadaptowana została duża, położona na piętrze sala w domu ludowym. Utworzona w niej za zgodą biskupa kaplica, pełniła rolę kościoła w latach 1916–1941. W kaplicy zbudowano ołtarz, chór, wyposażono zakrystię, zakupiono aparaty i sprzęty liturgiczne oraz bieliznę i szaty liturgiczne. Wizytujący parafię 11 maja 1919 roku biskup Władysław Paweł Krynicki zapisał:

Przybywszy z wizytą do parafii Ożarów dekanatu praszkowskiego zostaliśmy uroczyście przyjęci przez miejscowego proboszcza dr Walentego Kotta, okoliczne duchowieństwo i licznie zebrany lud wierny. Kościół przed niedawnymi czasy spalony wraz z bogato zaopatrzoną zakrystią zastępuje czasowa w domu ludowym pomieszczona dosyć obszerna kaplica. Pod nowy kościół zastaliśmy już założone fundamenty (…). Teren plebański z wielkim nakładem i staraniem miejscowego duszpasterza oglądaliśmy splantowany i pięknie urządzony, a na miejscu wielkiego ołtarza po spalonym kościele zastaliśmy piękną kolumnę z posągiem Matki Boskiej

Jak po 10. latach od spalenia się kościoła wyglądało wyposażenie kaplicy? Mówi o tym inwentarz sporządzony 24 X 1926 r., przytoczony w kronice parafialnej przez proboszcza ks. Jana Szycę (1937–1984). Oto on:

Stan wewnętrzny kaplicy : Ołtarz jeden zrobiony na miejscu, mensa drewniana. Antepedium ozdobne, stopnie z drzewa sosnowego. W ołtarzu obraz Matki Boskiej Częstochowskiej i Statua Najświętszego Serca Pana Jezusa. Na chórze fisharmonia, 3 dywany

Sprzęty i ubiory kościelne: 2 ornaty białe, 1 kapa biała ze stułą, 1 ornat czerwony, 1 kapa czerwona ze stułą, 1 ornat fioletowy, 1 kapa fioletowa ze stułą, 1 ornat zielony, 1 kapa zielona ze stułą, 1 ornat czarny, 1 kapa czarna ze stułą, 8 stuł fioletowo – białych, 2 bursy do chorych ( jedną zakupił ks. Stanisław Rychlewski), 1 baldachim nowy, umbrakulum (zakupił ks. Stanisław Rychlewski)

Bielizna: 4 alby (2 zakupił ks. Stanisław Rychlewski), 10 komży dla księży (3 zakupił ks. Stanisław Rychlewski), 4 komże dla chłopców, 2 komże dla służby kościelnej, 4 obrusy ołtarzowe, 5 humerałów, 20 kołnierzyków, 21 puryfikatorów, 12 korporałów, 2 pokrycia na ołtarz

Srebro: 1 monstrancja, 2 puszki do komunikantów (brak kolejnej strony kroniki), Trybularz, Ława, Puszka do ablucji na ołtarzu, lam pierz, Naczynie do wiatyku, Puszki z tacką do olejów używanych do chrztu, kandelabry pięcioramienne, Krzyż ręczny w zakrystii, Kropidło, Krzyż procesyjny

Miedź i mosiądz: Dzwon – sygnaturka, Dzwonek przy zakrystii, 2 dzwonki ręczne akordina, 1 chrzcielnica, 1 forma do pieczenia opłatków, 16 lichtarzy na ołtarzu

Żelazo: formy do wycinania hostii i komunikantów

Marmur: portatyl

Szkło: 3 pary ampułek

Drzewo: Statua Zmartwychwstałego Chrystusa, ambona, 14 stacji Męki Pańskiej, 6 kratek … (brak kolejnej strony kroniki), klęcznik, 8 lichtarzy, Grób na Wielki Piątek, skrzynia do świec, mensa z lustrem w zakrystii, 2. żołnierzy rzymskich do Grobu na Wielki Piątek

Obrazy i przybory do procesji: 1 chorągiew z wizerunkiem Matki Boskiej Różańcowej, 1 chorągiew z wizerunkiem św. Marii Magdaleny, 1 chorągiew żałobna, 1 sztandar z wizerunkiem św. Floriana

Książki: 1 Mszał nowy (zakupił ks. Stanisław Rychlewski) 1 Mszał żałobny, 1 Rytuał, 1 Ewangeliczka

Budowa kościoła murowanego zaczęła się materializować za ks. Stanisława Rychlewskiego, proboszcza w latach 1920–1926. Podstawą budowy miały być fundamenty wylane w 1912 roku. Po ekspertyzie okazało się jednak, że są one zbyt słabe i nie nadają się pod kościół murowany tej wielkości, jaką przedstawiał projekt. Fundamenty z 1912 roku rozebrano w roku 1924.

Nowy projekt kościoła opracowano w roku 1929, już za czasów kolejnego proboszcza, ks. Józefa Klarzaka (1926–1937) i rozpoczęto budowę.  W roku 1931 mury kościoła wyciągnięto na wysokość 4 m. Jednakże ze względów na kłopoty finansowe, roboty przerwano. Długi należało spłacić do 1937 roku.  W kwietniu 1932 r. ks. Józef Klarzak, zwrócił się z apelem Do wszystkich ludzi dobrej woli z parafii i ziemi wieluńskiej o pomoc w dokończeniu budowy (apel wydrukowała Drukarnia J. Jędrzejewski w Wieluniu). W liście czytamy:

Rok 1916, to rok strasznej wojny światowej, rok żałoby z powodu śmierci tylu istnień ludzkich, rok zniszczenia mienia ludzkiego, a dla parafii Ożarów, położonej tuż nad granicą Pruską w Ziemi Wieluńskiej, jest rokiem niepowetowanej straty. W tym, bowiem roku żegnał lud ze łzami w oczach, z sercem przepełnionym boleścią swój stary modrzewiowy, piękny i drogi każdemu sercu palący się kościół …

Od lat pięciu na gruzach spalonego kościoła wznosi się, dzięki ofiarności parafian, piękna świątynia w nowoczesnym stylu. Połowa murów jest wzniesiona i woła o wykończenie reszty. Wszystkim jest dzisiaj ciężko, ale jak jest ciężko tym, którzy muszą budować, a my pomimo kryzysu musimy iść naprzód, by się nie zniszczyło to, co już zrobione.

Zwracam się z serdeczną prośbą w imieniu swoim i moich obarczonych parafian o łaskawą ofiarę na ten piękny cel. Nazwiska ofiarodawców wpisane zostaną na wieczną pamiątkę do specjalnej „Złotej Księgi” i rok rocznie odprawiana będzie na intencję wszystkich uroczysta Msza święta w dniu 3 Maja.

Do kogokolwiek zabłądzi to nieme wołanie, niech nie odkłada na jutro, bo jutro nie nasze, ale niech wypełni załączony czek i odda na pocztę.

Chrystus Was prosi przez usta nieudolnego Kapłana (Pieczątka parafii i podpis ks. Józefa Klarzaka)

Prace budowlane wznowiono w 1938 roku. Prowadził je nowy proboszcz, ks. Jan Szyca. Do odpustu parafialnego w dniu 22 lipca zakończono budowę murów kościoła bez wieży. Na okoliczność odpustu, 20 lipca odlano dzwon, który w uroczystość odpustową odezwał się po raz pierwszy po 22 latach od spalenia się kościoła. Do roku 1939 dach kościoła pokryto blachą. Wybuchła II wojna światowa. Mieszkający na plebanii proboszcz i parafianie wykonywali roboty w środku świątyni. Pierwsze nabożeństwo odprawiono w nowym kościele 2 lutego 1945 r., tu też 22 lipca odprawiono uroczystą Sumę odpustową i udzielono I Komunii św. 80 dzieciom. Kolejne lata: 22 lipca 1948 roku oddano do użytku zakrystię, w 1949 rozpoczęto budowę wieży, w czerwcu 1951 roku wykonano malowanie wewnątrz, w 1958 poświęcono chrzcielnicę, dokończono wieżę, w maju 1961 roku konsekrowano kościół.

Kościół św. Marii Magdaleny w Ożarowie wrzesień 2016

Kościół św. Marii Magdaleny w Ożarowie wrzesień 2016

Źródła: T. Olejnik, Kościół w Ożarowie, „Echo”, 1996, nr 47, s. 5; „Wieś i Miasteczka, Warszawa 1916, Fig.338; „Zorza” 1872, nr 39, s.320; Apel księdza Józefa Klarzaka ( materiały z archiwum profesora Tadeusza Olejnika); Kronika parafii Ożarów; Z .Białas, Mój Ożarów daleki i bliski, Wieluń, 2014