Otwarcie wystawy „Dzieje pszczelarstwa” w Muzeum Ziemi Wieluńskiej

18 września w Muzeum Ziemi Wieluńskiej, w ramach Europejskich Dni Dziedzictwa, otworzono wystawę „Dzieje pszczelarstwa” połączoną z degustacją miodów z pasieki pana Andrzeja Chrzanowskiego. Podstawą wystawy stały się zbiory udostępnione przez Muzeum im. Jana Dzierżona w Kluczborku oraz zbiory  Muzeum Ziemi Wieluńskiej. Z ramienia MZW współtwórcą wystawy jest Tomasz Spychała, kierownik Działu Etnografii. O wystawie, pszczołach, pszczelarstwie, bartnikach i pszczelarzach opowiadała przybyłym na otwarcie wystawy gościom, w tym pszczelarzom, pani Barbara Łopatka, pracownik kluczborskiego muzeum.

Muzeum im. Jana Dzierżona w Kluczborku działa od 1959 roku. Jest to instytucja samorządowa  gromadząca zbiory z zakresu kultury ziemi kluczborskiej i północnej części województwa opolskiego. Zbiory obejmują zabytki archeologiczne, historyczne i etnograficzne z głównym tematem pszczelarstwo, które jako jedyne dotyczy całego kraju .  W dziale poświęconym pszczelarstwu specjalne miejsce zajmuje tzw. „ zbiór dzierżonowski” stanowiący pamiątki po księdzu Janie Dzierżonie (1811 -1906), twórcy nowego pszczelarstwa, odkrywcy praw rządzących rozwojem rodziny pszczelej, założycielu gniazda pszczelego na ramce z zapoczątkowanym plastrem pszczelim, twórcy teorii partogenezy tj. o dzieworództwie pszczół (1835, ogłoszonej w roku1845), wynalazcy ramki pszczelej (1851), popularyzatora, społecznika i naukowca (odkrył zasadę konstrukcji ula z ruchomą zabudową, tzw. snoza).

Na wieluńskiej wystawie Muzeum Jana Dzierżona w Kluczborku zaprezentowało eksponaty ze swojej stałej wystawy „Pszczelarstwo dawne i nowe”. Jest to ok.20 plansz pokazujących historię pszczelarstwa od czasów człowieka pierwotnego po czasy współczesne. Można też zobaczyć m.in.: barć odrzańską, fragment drzewa bartnego wydobytego z dna Odry, którego pochodzenie datowane jest na X wiek, ponadto ule pniowe (stojaki i leżak), ule słomiane, narzędzia i sprzęt pszczelarski, pochodzący z różnych regionów Polski (np. wynaleziona w 1865 roku wirówka do odwirowywania miodu) oraz ule figuralne, tworzone podczas plenerów rzeźbiarskich, organizowanych przez placówkę (III zorganizowany wspólnie z MZW w 2009 roku), na których powstają kolejne ule i rzeźby o tematyce pszczelarskiej.

Wiedza o życiu pszczół przez długie lata była więcej niż skromna. Być może, dlatego pracy bartników i pasieczników towarzyszyła magia pszczelarska. Wierzenia i zabobony łączyły się z pracą w pasiece oraz rodzinną i doroczną obrzędowością. Pszczołom przypisywano czasami niektóre ludzkie właściwości, np. to, że mają duszę i nie zdychają jak inne zwierzęta hodowlane, ale umierają.  Pszczół nie wolno było zabijać. Gdy pszczoły chorowały mówiono o rzuconym na nie uroku, stąd umieszczany przy oku wylotowym z ula rojownik zabezpieczający przed złymi mocami. Podobną rolę miały pełnić ule figuralne w postaci żołnierza, niedźwiedzia, rozbójnika. Dobre moce miały zapewnić ule z postaciami świętych: św. Ambroży (bp Mediolanu żyjący w IV wieku) przedstawiany ze słomianym ulem, św. Wawrzyniec (wspomnienie 10 VIII), z którym związane są przysłowia: Przez przyczynę świętego Wawrzyńca chroń Boże pszczółki od szkodnika; Od świętego Wawrzyńca zbieramy od miodu zrzyniec; Po świętym Wawrzyńcu nie bierz pszczół i na gościńcu, święty Florian, św. Bartłomiej.

Szczególne miejsce w czasie inauguracji wystawy miała opowieść profesora Tadeusza Olejnika o jego pasjach pszczelarskich oraz spontaniczna wypowiedź pana Tomasza Spychały będąca wyrażonym podziwem dla plastra miodu na ramce, o czworonożnych smakoszach miodu (ukryty miś Puchatek). Tym akcentem pan Tomasz zaprosił zorganizowane grupy dzieci na „słodkie warsztaty”, na których z plastrów wosku pszczelego wykonają świece i po ozdobieniu zabiorą do domu.