23 stycznia w Lasku Miejskim w Wieluniu. przy pomniku Bohaterów Powstania Styczniowego, o godzinie 10: 00 rozpoczęły się uroczystości upamiętniające 163. rocznicę wybuchu styczniowej insurekcji (1863-1864), ostatniego i najbardziej dramatycznego zrywu niepodległościowego Polaków w okresie 123 letniej niewoli. Uroczystości wieluńskie to, co roku oddawany hołd bohaterom, którzy za próbę odzyskania wolności oddali to, co dla człowieka najcenniejsze – życie.
Wieluńskie uroczystości miały podniosły i refleksyjny charakter. Poprowadził je Marek Gogola z Muzeum Ziemi Wieluńskiej akcentując ich wymiar edukacyjny oraz znaczenie pielęgnowania pamięci historycznej. Wieluńskie obchody stały się jednak nie tylko okazją do wspólnej zadumy ale również przestrzenią, w której ujawniły się różne spojrzenia na to, w jaki sposób powinno się dziś upamiętniać narodowe zrywy niepodległościowe.
Burmistrz Wielunia Paweł Okrasa zwrócił uwagę na geopolityczne uwarunkowania powstania, przywołując starą rzymską maksymę mówiącą, że „ten uczynił, komu to przyniosło pożytek”. W swojej wypowiedzi wskazał, że na wybuchu powstania najbardziej skorzystały Prusy, które inspirowały działania prowadzące do insurekcji, jednocześnie nie wywiązując się z obietnic dostarczenia broni. Podkreślił dramatyczny brak przygotowania militarnego powstańców i fakt, że zryw był z góry skazany na porażkę.
Wicestarosta Powiatu Wieluńskiego Krzysztof Dziuba wyraził sprzeciw wobec upolityczniania wystąpień podczas patriotycznych rocznic w Wieluniu w ostatnich latach, szczególnie tych poświęconych powstaniom. Wskazał, że częste i ostre oceny historyczne mogą budzić konsternację uczestników i prowadzić do pomniejszania ofiary przodków, zwłaszcza w oczach dzieci i młodzieży. Podkreślił, że miejsce uroczystości jest symbolem decyzji o życiu i śmierci oraz ofiary ludzi, którzy nie chcieli pogodzić się z niewolą i rusyfikacją. W jego ocenie rocznicowe obchody nie powinny być przestrzenią do politycznych ocen ani do podważania sensu ofiary powstańców i przesuwania na dalszy plan samych bohaterów, którym te wydarzenia są dedykowane, lecz momentem zadumy i szacunku.
Po wystąpieniu wicestarosty głos ponownie zabrał burmistrz Okrasa zaznaczając, że oddawanie czci poległym nie musi wykluczać krytycznej refleksji nad decyzjami, które doprowadziły do wybuchu powstania. Wskazywał przy tym na jego dramatyczne konsekwencje oraz brak realnego wsparcia zewnętrznego. Różnica stanowisk unaoczniła napięcie pomiędzy potrzebą historycznej analizy a oczekiwaniem, by rocznicowe obchody miały przede wszystkim charakter wspólnotowy i jednoczący.
Pamiętamy!
Do walki wezwał Polaków ogłoszony 22 stycznia 1863 roku manifest Tymczasowego Rządu Narodowego słowami: „Do broni. Narodzie Polski, Litwy i Rusi. Godzina wspólnego wyzwolenia już wybiła, stary miecz nasz wydobyty, święty sztandar Orła, Pogoni i Archanioła rozwinięty. Legalny Rząd Twój Narodowy wzywa Cię na pole walki już ostatniej, na pole chwały i zwycięstwa, które Ci da i przez imię Boga na niebie przysięga, bo wie. że ty, który byłeś pokutnikiem i mścicielem, jutro możesz być i będziesz bohaterem i olbrzymem”
Do nierównej walki z carskim imperium w latach 1863-1864 stanęło tysiące Polaków. Wyposażeni w strzelby, szable i postawione na sztorc kosy rozpoczęli walkę z rosyjskim imperium. Około 200 tysięcy osób wzięło udział w blisko 1200 bitwach i potyczkach, płacąc za marzenie o wolnej Polsce ogromną cenę. Śmierć poniosło około 30 tysięcy ludzi, zarówno na polach walki, jak i w wyniku brutalnych represji po upadku powstania. Była to w XIX wieku ostatnia próba odzyskania niepodległości, naznaczona cierpieniem całego narodu. Czy było to jednak powstanie powszechne? Czy nie za późno ogłoszono dekret Rządu Narodowego o uwłaszczeniu chłopów? Było jednak Powstanie ważnym ogniwem do odzyskania niepodległości w 1918 roku, obudziło naród.
Powstanie nie ominęło także Ziemi Wieluńskiej. Na jej mieszkańców po jego upadku spadły represje, o czym przypomina Pomnik w Lasku Miejskim w Wieluniu postawiony w 1934 roku, odbudowany w roku 1958 (zniszczyli go Niemcy w czasie II wojny światowej) i symboliczna mogiła powstańcza. Tu zabijano mieszkańców Wielunia, Praszki i Złoczewa, a także dezerterów z armii carskiej, w tym Rosjan i Ukraińców, którzy sprzeciwili się przemocy cara i zapłacili za to życiem. Widnieją na nim nazwiska poległych oraz Krzyż Virtuti Militari przypominający o ich odwadze i poświęceniu.
Powstania nie wsparły rządy europejskie. Bezskutecznie o wsparcie Francji zabiegał w VIII 1863 roku Romuald Traugutt, późniejszy (ostatni) Dyktator dogasającego już powstania. Moralnego wsparcia udzielił walczącym Polakom Ojciec Święty Pius IX, który powiedział: „poczuwam się do obowiązku potępić tego potężnego panującego, którego niezmierzone imperium rozciąga się aż po biegun północny i który morduje swych poddanych, których pchnął sam do powstania przez swe dzikie okrucieństwo”, ale to nie pomogło w walce. Losu powstania dopełniła zdrada (denuncjacja Artura Goldmana), która doprowadziła do aresztowania Romualda Traugutta w dniu 11 kwietnia 1864 roku i jego męczeńskiej śmierci na stokach Cytadeli Warszawskiej 5 sierpnia 1864 roku
Uroczystości przy Pomniku Powstańców i przy symbolicznej mogile powstańczej to żywa lekcja historii, szczególna dziś, kiedy świat jest bardzo niespokojny i skonfliktowany, kiedy odbudowany i agresywny imperializm rosyjski nie kryje swoich zapędów, imperializm, który toczy wojnę z Ukrainą i grozi wszystkim państwom nadbałtyckim i w Europie środkowo-wschodniej.





Podczas wieluńskich uroczystości wartę honorową przy Pomniku Powstańców pełnili członkowie Stowarzyszenia Historycznego Bataliony Obrony Narodowej, którzy dodatkowo uświetnili obchody salwą honorową. Wyrazem hołdu dla powstańców było również złożenie biało-czerwonych wiązanek kwiatów i zapalenie zniczy.
Zdjęcia: Ewa Misiak – Kocham Wieluń